Chora.
Cały przyszły dzień mam siedzieć w domu. Ale co gorsza znowu czuje ten strach. Boje się o oceny które lecą gwałtownie w dół a nie obecności nie pomagają. Boje się o to co znowu robi mój tata. Powtarza się przygoda z wujkiem i alkoholem. Boję się o to że pojawił się ktoś kogo zaczynam bardzo lubić i kto daje mi mnóstwo szczęścia, ale w każdej chwili może odejść. Jak każdy zresztą. Nie chce czuć strachu chce żeby się ułożyło. Chce żeby był spokój, nie muszą być fajerwerki wystarczy cisza i klimat umiarkowanie spokojny w moim życiu.
P.S: Ostatnio dużo czytam opowiadań na temat TVD znacie może jakieś ciekawe ?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz