Myślę ciągle i w głowie odtwarzam te chwile za każdym razem przypominając sobie więcej, co nie pomaga. Nie potrafię się skupić na niczym innym, a świadomość że dla ciebie to pewnie znowu zabawa powoduje ból głowy. W sumie mam też ochotę wymiotować bo zdaje sobie sprawę że zrobiłabym dla ciebie wszystko mimo tego że znowu mnie ranisz. To zabawne jak bardzo potrzebuje twoich ramion, bo wydaje mi się że pasuję do nich jak nikt. Jak ciągle pamiętam gdy mówisz "moje maleństwo", "moje biedactwo" i "Naciu nie płacz" i cały czas ocierasz moje łzy. CZUŁAM SIĘ BEZPIECZNIE. Jak nigdy dotąd bo chyba ciągle jesteś dla mnie wszystkim choć minął rok i choć złamałeś mi serce już nie pierwszy raz
Oddaje ci się cała dedykując ci każde me tchnienie
Bo oprócz ciebie nic dla mnie już nie istnieje.






