poniedziałek, 20 stycznia 2014

I'm your toy.

To  zabawne jak potrafi nas zniszczyć jedna osoba, jeden moment, parę gestów.
Myślę ciągle i w głowie odtwarzam  te chwile za każdym razem przypominając sobie więcej, co nie pomaga. Nie potrafię się skupić na niczym innym, a świadomość że dla ciebie to pewnie znowu zabawa powoduje ból głowy. W sumie mam też ochotę wymiotować  bo zdaje sobie sprawę że zrobiłabym dla ciebie wszystko mimo tego że znowu mnie ranisz. To zabawne jak bardzo potrzebuje twoich ramion, bo wydaje mi się że pasuję do nich jak nikt. Jak ciągle pamiętam gdy mówisz "moje maleństwo", "moje biedactwo" i "Naciu nie płacz" i cały czas ocierasz moje łzy. CZUŁAM SIĘ BEZPIECZNIE. Jak nigdy dotąd bo chyba ciągle jesteś dla mnie wszystkim choć minął rok i choć złamałeś mi serce już nie pierwszy raz



Oddaje ci się cała dedykując ci każde me tchnienie
Bo oprócz ciebie nic dla mnie już nie istnieje.


piątek, 10 stycznia 2014

Nie mogę myśleć, nie mogę oddychać, nie mogę żyć.

Nie lubię tych dni kiedy czuje zbyt wiele. Kiedy łzy są gdzieś na krawędzi powiek, ale nie mogą wypłynąć. Kiedy w klatce piersiowej czuje ogromny uścisk. Kiedy tylko czekam na atak. Na brak jednego oddechu, potem drugiego, trzeciego tak do końca. Kiedy dłonie  spięte czekają na mrowienie kiedy zabraknie im tlenu we krwi. Nie lubię tych dni kiedy wystarczy że spojrzę na nadgarstek by wyobrazić tam sobie dużą ranę z której cieknie krew aż do ostatniej kropli. Kiedy marze tylko o tym aby mama mnie objęła. Kiedy chce ją zawołać i powiedzieć" mamusiu pomóż mi,pomóż mi bo chce umrzeć i nie wiem po co żyć". Kiedy boli to że nie mogę tego zrobić, bo nikt nie zrozumie że we mnie jest zło i smutek który rośnie rozrywa mnie swoimi gałęziami. Kiedy wiem że  tak naprawdę nie chce umrzeć, a tylko otrzeć się o śmierć by przez chwile ludzie widzieli, ze po tej silnej dziewczynce nie ma śladu. I wiecie nie lubię tych dni takich jak dziś w których nie mogę zrobić  nic by cokolwiek zmienić. Kiedy modlitwy nie pomogą, wiesz że zadawanie sobie fizycznego bólu również. Kiedy wiem że nie zmieni się nic. Kiedy wiem że zawsze będę już tym który do powiedzenia nie ma tu nic.

Boje się. Chce. Pragnę. Proszę.

Chora. 
Cały przyszły dzień mam siedzieć w domu. Ale co gorsza znowu czuje ten strach. Boje się o oceny które lecą gwałtownie w dół a nie obecności  nie pomagają. Boje się o to co znowu robi mój tata. Powtarza się przygoda z wujkiem i alkoholem. Boję się o to że pojawił się ktoś kogo zaczynam bardzo lubić i kto daje mi mnóstwo szczęścia, ale w każdej chwili może odejść. Jak każdy zresztą. Nie chce czuć strachu chce żeby się ułożyło. Chce żeby był spokój, nie muszą być fajerwerki wystarczy cisza i klimat umiarkowanie spokojny w moim życiu.


P.S: Ostatnio dużo czytam opowiadań na temat TVD znacie może jakieś ciekawe  ?


środa, 1 stycznia 2014

I żyć po prostu nawet jeśli nie wiesz jak oddychać.


Nowy rok, ze starymi myślami i problemami. 
Ale przecież nie jest źle.
Radze sobie i są ludzie którym zależy na tym żebym sobie radziła i to pomaga. 


Teraz tylko spotkać kogoś, zakochać się i żyć długo i szczęśliwie. 
Przecież to takie proste prawda ? Takie proste...