I nie wiem co czuć,co widzieć, co myśleć.
A ciągle czuję, patrzę i myślę więcej niż powinnam.
Wszyscy mówią że nie ma się czym przejmować, a żaden z nich nie rozumie.
Co z tego że moje oczy wysiadają już całkowicie?
Nikt nie zauważył przekrwionych naczynek popękanych tu i ówdzie.
Wcale nie usłyszałam dziś co ćpałam.
I nawet ty przecież nie wyskoczyłeś z pytaniem czemu płaczę.
Pierwszy raz mają dowód na to że ta "szczęśliwa" osóbka potrafi płakać i cierpieć nawet jeśli tak skrzętnie to ukrywa.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz