Cześć mam 16 lat.
Jestem adoptowana.
Moja matka miała mnie gdzieś.
Poprawka pewnie ma dalej.
Wolała alkohol.
Prawie mnie zagłodziła na śmierć.
Mam nową rodzinę.
Bardzo ich kocham.
Choć i tak jestem niczym.
Bo własna matka mnie nie chciała.
Ja siebie też nie chce.
Każdej cząstki tego tłustego ciała.
Ale chce CIEBIE.
Każdym elementem złamanego serca.
Pięć liter a znaczą dla mnie wszystko.
Tak wiem, a może nie wiem nic.
Mała smarkula ciesząca się na okrągło.
Zabawne że w domu wygląda jakby chciała umrzeć.
Budziłeś się kiedyś z prośbą do Boga ?
Taką prostą, zwyczajną.
O auto i ciebie w bliskim kontakcie.
Bo ja tak.
A czy widząc swoją krew..
czułeś jakbyś na to zasłużył ?
Pewnie nie.
Ta mała osóbka
A przecież o wielkim sercu
Potrzebuje cię byś pokazał jej,
że jednak może coś znaczyć.
Wiem że nie chcesz.
Widzisz przez ciebie taki chaos
jest w tym wpisie i moim sercu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz