piątek, 5 grudnia 2014

Nieznajomy znajomy.

Wiecie co jest smutne ? To że wasza własna matka was nie zna. Słyszeć z jej ust słowa krytyki, porównań i kompletnego przeciwieństwa twoich myśli. Zabawne jest to że kiedy ja się martwię że nie zdam matury, ona krzyczy "jak ty niby maturę chcesz zdać ?. Kiedy ja kuje matmę  5 godzin ona krzyczy"ty się nigdy nie uczysz, wszystko masz w dupie!" Kiedy ja  myślę że jestem gorsza od wszystkich ona krzyczy "każdy daje sobie radę tylko nie ty! Z innymi dziećmi rodzice nie mają  tylu problemów !" Co teraz czuję ?
Na przemian złość, smutek i pustkę. Tak bardzo znów  potrzebuję bólu że aż mnie to przeraża. Bardziej potrzebuje jednak pustki w głowie, a nie ciągle powracających przykrych słów, własnego minusowego ego i tego  cichutkiego głosiku w głowie "tnij, skocz, będzie fajnie".





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz