czwartek, 6 listopada 2014

Przymusowa zdrada.

"-Przepraszam.
Siedziałam u niego na kolanach, a on szeptał mi to jedno słówko w włosy, ucho, szyje, usta...
Serce waliło mi tak szybko,że myślałam że zaraz pęknie. Tym jednym słowem wymazał cztery lata milczenia. W głowie  kotłowała mi się jednak jakaś  myśl którą próbowałam przywołać ale jego dotyk bardzo mi to utrudniał.

-A co z twoim chłopakiem?
-Wystarczy jedno słowo, a będę tylko twoja."






Jestem niewolnicą nocy i snu.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz